“Osiołek Gapa”

Autorami książeczki są: Lew Szewrin i Władimir Żytomirski.
Tłumaczyła z rosyjskiego Grażyna Pieśniewska.

- Mamo, pomogę ci.
- Świetnie, posprzątamy razem mieszkanie.
- E, to nudne. Zbuduje dla nas nowy dom!
- A po co? Nasz jest bardzo ładny i wygodny.
- Ale ja zrobię jeszcze lepszy!
- Wybudować dom jest bardzo trudno, trzeba umieć liczyć, rysować, kreślić różne figury.
- Ależ mamo, ja już dużo wiem. Znam trójkąt, czworokąt
i okrąg. A i liczę dobrze, bo do pięciu.
Gapa zabrał się do budowy nowego domu…

Ilustrowała Teresa Wilbik.

Książeczka pochodzi z Wydawnictwa “ALFA”.
Nakład – 60 tysięcy. Wydanie I z 1988 r.

“Jaś i Małgosia”

Bajeczkę o rybaku i jego dzieciach napisała Wanda Chotomska.
Ilustrowała Teresa Wilbik.

… A w tej chatce nad jeziorem
hen, za siódmą stroną świata,
z Babcią Jagą zamieszkali
Jaś, Małgosia oraz Tata.

Chociaż trafić tam nie łatwo
i nie każdy to potrafi,
ja tam byłam. Wierzę w bajki,
a kto w bajki wierzy – trafi.

Jadłam ryby i pierniki,
Jaś poziomki mi przynosił
i przywiozłam stamtąd dla was
baśń o Jasiu i Małgosi.


Książeczkę wydała  NK  w 1983 r.  Nakład – 36 tysięcy;  wydanie – I.


Bardzo serdecznie dziękuję za wysłane SMS-y,
których – niestety – było za mało… na finał :(

“Leonek i lew”

Książeczkę Wandy Chotomskiej  zilustrowała  Teresa Wilbik.

Nie będzie lwa, złotego lwa,
wśród Indian i biedronek
nie stanie lew, wspaniały lew
z lwią grzywa i ogonem.

A mógłby być, a mógłby lśnić,
jak słońce by zaświecił,
jak złote słońce tak by lśnił
i olśnił wszystkie dzieci.

- Ach, co za lew! Ach, jaki lew!
Odważny i wspaniały!
tak by mówiły dzieci te
i pieśń o lwie śpiewały.

A teraz już nie będzie lwa
z lwią grzywą i ogonem,
i zamiast lwa jest tylko łza,
że wszystko już stracone.


Nie wolno płakać! Trzeba twarz
obetrzeć zapłakaną,
marzeniom na ratunek biec,
 w obronie marzeń stanąć!

Książeczkę wydała NK  w 1989 r. Nakład – 40 tysięcy; wydanie – III.

“Czego mi się chce”

Wierszyk Danuty Wawiłow pochodzi z książeczki “Strasznie ważna rzecz”.
Ilustracje - Teresy Wilbik.

    Od samego dzisiaj rana
    czegoś mi się chce…
    Nie cukierka, nie banana -
    może pisaku, może siana
    albo nawet – nie wiem sama -
    muchy tse-tse-tse?

    Może zgadnie ktoś przypadkiem,
    na co ja mam chęć?
    Uszyć krowie suknię w kwiatki?
    Wsypać pieprzu do herbatki?
    Albo złapać – ciach – do klatki
    krokodyli pięć?

Co w kłopocie mi pomoże?
Jeśli ktoś to wie,

niech mi zaraz liścik kropnie,
bo nie mogę – tak okropnie,
tak okropnie, tak okropnie
czegoś mi się chce!

“Strasznie ważna rzecz”

Książeczka zawiera 15 wierszyków Danuty Wawiłow / 1942 – 1999 /.
Ilustrowała Teresa Wilbik.

Mama, przestań zmiatać śmiecie!
   Chcę powiedzieć ci w sekrecie
   strasznie ważną rzecz:
   były sobie dobre wróż…
   jedna miała krótkie nóż…
   druga miała dwie papuż…
   trzecia miała miecz!

Mama, nie pisz, tylko słuchaj!
   Zaraz powiem ci do ucha
   strasznie ważną rzecz:
   była sobie wielka much…
   raz urwała się z łańcuch…
   zjadła tacie pół kożuch…
   i uciekła precz!

Mama, już się nie złość na mnie!
Słowo daję, ja nie kłamię,
będę bardzo grzecz…
Mama, ja cię bardzo kocham!
Nie żartuję ani trochę!
Przecież jak się kogoś kocha,
to jest ważna rzecz!


Książeczka wydana przez KAW w 1989 r.
Nakład – 50 tysięcy; wydanie – III.

“Rękawiczka”…

Adama Mickiewicza /1798 – 1855/  to… połowa książeczki,
pochodzącej z Wydawnictwa “EPOKA”. Ilustrowała – Teresa Wilbik.

Chcąc być widzem dzikich bojów,
Już u zwierzyńca podwojów
Król zasiada.
Przy nim książęta i panowie Rada,
A gdzie wzniosły krążył ganek,
Rycerze obok kochanek…

… Wtem leci rękawiczka
Z krużganków pałacu,
Z rączek nadobnej Marty,
Pada między tygrysy i między lamparty,
Na środek placu.

Marta z uśmiechem rzecze do Emroda:
Kto mię tak kocha , jak po tysiąc razy
Czułymi przysięgał wyrazy,
Niechaj mi teraz rękawiczkę poda .

Emrod przeskoczył zapory,
Idzie pomiędzy potwory,
Śmiało rękawiczkę bierze;
Dziwią się panie, dziwią się rycerze.
A on w zwycięskiej chwale
Wstępuje na krużganki;

Tam od radośnej witany kochanki,
Rycerz jej w oczy rękawiczkę rzucił;
Pani, twych dzięków
nie trzeba mi wcale.
To rzekł i poszedł, i więcej nie wrócił.

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.