“Odwiedziła mnie żyrafa”

Wizytę żyrafy opisał Stanisław Wygodzki /1907 – 1992 /.
Ilustrował Mirosław Pokora / 1933 – 2006 /.

Winda zatrzymała się na moim piętrze, rozległy się
drobniutkie kroki, ktoś zadzwonił szybko, więc podbiegłem do drzwi, otworzyłem je… i cofnąłem się zdumiony. Na progu stała żyrafa i uśmiechała się najmilszym uśmiechem…

- Czy mogę odpocząć u pana? Jadę z bardzo daleka.
- Bardzo proszę. Czy pragnie pani przespać się trochę?
- Dziękuję. Chciałabym zrobić sobie prysznic
i uczesać się.
Potem chciałabym obejrzeć miasto.
- Proszę bardzo. A może pani coś zje, lub wypije?
- Chętnie – zgodziła się żyrafa. – A z czego pan pije?
- Nie rozumiem.
- Z jakiego naczynia? – wyjaśniła żyrafa.
- Bo ja przywykłam tylko do porcelany, lub szkła…

Książeczkę wydała  NK  w 1967 r.  Wydanie – I;  nakład – 60 tysięcy.

“Prawie wszystkie przygody Zuzanny”…

… opisała Ada Kopcińska. Ilustrował Mirosław Pokora.

… Co się dzieje?
Czyżby nagle słonko zgasło?
Poszarzało, pociemniało,
gdzieś daleko zawarczało.
Coś błysnęło. I coś trzasło.
Psy się gryzą? Gonią kota?
Konie jadą znów przez mostek?
Drzewa szumią – ale smutnie.
Las jest straszny. Las jest obcy. Nieprzyjazny.
Co to?

Burza. Burza jedzie, zaprzężona w cztery konie.
Toczy wielki z chmury wóz.
Wiezie deszcz i mały deszczyk.
Wiezie tęczę. Wiezie złota całą górę.
Porozrzuca ponad lasem. Zmoczy deszczem.
Zmyje kurz.
No, do domu! Ale już!…

Książeczkę wydała  NK  w 1975 r.  Nakład – 40 tysięcy;  wydanie – I.

“Kozucha Kłamczucha”

Autorką książeczki jest Janina Porazińska / 1882 – 1971 /.
Ilustrował Mirosław Pokora / 1933 – 2006 /.

… “Nic nie jadłam, gospodyni!
Jakem biegła przez mosteczek,
chwyciłam jeden listeczek.
Jakem biegła przez grobelkę,
chwyciłam wody kropelkę.

A jeszcze do tego
pasterka nie żałowała
kija dębowego.
Obiła mnie niepoczciwie,
że ledwie żywię…”

- Toś ty taka kłamczucha! – wrzaśnie gospodyni.
- Pasłam cię cały dzień, a ty mówisz, żeś głodna!…


“Ach, ja kozucha byłam kłamczucha.
Dobrzem jadła, dobrzem piła
i nigdym bita nie była.
Darujżesz mi, gospodyni!”…

Książeczkę wydała  NK  w 1984 r.  Nakład – 300 tysięcy;  wydanie – IV.

“O tym, jak się rzep…

… do psiego ogona przyczepił” napisała Lucyna Krzemieniecka
/1907 – 1955 /. Ilustrował Mirosław Pokora / 1933 – 2006 /.

… Biegnie Buruś pomiędzy dróżki do stóp starej gruszki. Ogon o korę pociera i prosi:
- Gruszo, gruszo, dobra duszo,
niech cię moje prośby wzuszą.
Uczepił mi się rzep z pola.
odczepże go, jeśli wola,
hau, hau, wypadek się stał!

Stara grusza szumi, chce pomóc, jak umie. Ostrą korą ogon Borusiowy pociera.
- Odczep się rzepie!
- A właśnie, że się nie odczepię!
I rzep siedzi, trzema tuzinami haczystych nóżek wczepił się w Burusiowe kudełki i nic…

Książeczka pochodzi z Wydawnictwa “Alfa”. Nakład – 300 tys. Wydanie I z 1984 r.

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.