“Król Kocur”

Autorem książeczki jest Gyula Illyes. Ilustrowała Elżbieta Murawska.

… Kot uciekł na sam koniec wsi i tam przysiadł przy mostku, okropnie zmartwiony. Nieco dalej, już na mostku, siedział lis. Kot zobaczył zwisający, puszysty ogon, skoczył i zaczął się nim bawić. Lis zerwał się przerażony i spiczastą mordę zwrócił w kierunku kota. Kot także się zląkł.  Odskoczył i zjeżył sierść.
Tak się przez dłuższą chwilę wpatrywali jeden w drugiego.

Lis nigdy jeszcze nie widział kota, kot nigdy nie widział lisa.
Obaj byli przestraszeni i nie wiedzieli, co robić. Wreszcie lis zapytał:
- Wybacz, panie, nie chcę cię obrazić, ale czy mógłbyś mi powiedzieć,
z jakiego jesteś rodu?

- Jestem król Kocur!
- Król Kocur? Nigdy o takim nie słyszałem!
- Zaiste, powinieneś był słyszeć. Jestem taki potężny,
że każde zwierzę potrafię nauczyć moresu!

Lis najpierw zaniemówił z wrażenia, potem uniżenie poprosił kota,
ażeby zechciał przyjąć zaproszenie na kurczaka…


Książeczkę wydała  NK  w 1974 r.  Nakład – 30 tysięcy;  wydanie – I.

BARDZO  SERDECZNIE  DZIĘKUJĘ  ZA…
JUBILEUSZOWE  E-MAILE  I  KOMENTARZE!

“Dzień dobry, Eugeniuszu”…

… napisała Agnieszka Osiecka. Ilustracjami Elżbieta Murawska.

Piosenka o życiu ptasim

Oj da, oj dada, oj dada,
życie ptasie właśnie się składa
ze śpiewania, ze skakania,
ze skakania, ze śpiewania

z przygód, no i z piór,
oj szur, szur,
oj szur, szur,
oj szur!

Jakże smutny los człowieczy,
pełen wojen i zamieci,
jakże smutny los tygrysa,
gdy wygasa mu polisa,
jakże smutny chrząszcza los,
gdy go każdy kopie w nos…

oj dada… itd.


Książeczkę wydała NK  w 1969 r. Nakład – 30 tysięcy; wydanie – I.

“Witaj Ambroży”

Perypetie Ambrożego opisała Elżbieta Burakowska.
Ilustrowała Elżbieta Murawska.

                   Piosenka Ambrożego

  Ptaki śpiewają przez cały dzień
  i kwiaty kwitną przez cały dzień.
  I słońce świeci przez cały dzień.
  A ja wieczorem, a ja wieczorem
  siadam na Wisłą, gitarę biorę
  i śpiewam, gdy w krąg rośnie cień.

Gdy ptaki śpiewają to myślę,
gdy kwiaty kwitną, to myślę,
gdy słońce świeci, to myślę,
że sobie wieczorem, że sobie wieczorem
z gitarą, cichutko, tenorem
piosenkę zaśpiewam o Wiśle.


Książeczkę wydała  KAW   w 1980 r. Nakład – 50 tysięcy; wydanie – III.

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.