Książeczkę napisał Jan Brzechwa / 1898 – 1966 /
ilustrowała Danuta Imielska-Gebethner.
… Aż tu nagle, przed północą,
Koła dudnią i turkocą
I przed ganek swą karocą
Wjeżdża Wróżka. Cztery krety,
Zaprzężone do karety,
Stają dęba. I już Wróżka
Stąpa lekko na paluszkach,
I do lalki, uśmiechnięta,
Zwraca jasne swe oczęta.
Któż nie poznał w życiu wróżek!
Mnie ich czar już dawno urzekł,
Gdy w welonach powłóczystych,
W szatach zwiewnych, jedwabistych,
Otaczały moje łóżko.
“Z czym przybywasz, Dobra Wróżko?”
Wróżka śmieje się do kota,
A jej różdżka szczerozłota
Na zabawki rzuca czary.
Nie, to wprost jest nie do wiary!
Oto miś z szarego pluszu,
W aksamitnym kapeluszu,
Wali w bęben. W takt muzyki
Ołowiane żołnierzyki
Po pokoju maszerują,
Lalce grzecznie salutują
I sztandary chylą przed nią
Z galanterią iście przednią.
Lalka staje cała w pąsach,
A generał kręci wąsa
I powiada: “Piękna Pani,
Oto moi są ułani,
Zechciej, pani, bez urazy
Przyjąć ich pod swe rozkazy.
Tak jak ułan – nikt nie pląsa!”
I podkręcił dumnie wąsa…
Książeczkę wydał CZYTELNIK w 1982 r. Nakład – 100 tysięcy; wydanie – II.













