“Franek”

Autorką książeczki jest Maria Konopnicka / 1842 – 1910 /.
Ilustrował Janusz Grabiański / 1929 – 1976 /.

… Aż raz, w pół roku może, siedzi ojciec przed kominem i fajkę pali, a Franek… puc go w rękę!
- Cóż tam nowego? – pyta stróż.
- Ja bym tatuńcia prosił, żeby mnie na książce uczyć kazał, to bym potem, jak będę mądry, Karolka też uczyć mógł!

Zabłysły na to ojcu łzy w oku i matka prędko twarz fartuchem otarła, a nazajutrz Franek, uśpiwszy swego wychowańca, zasiadł nad…  elementarzem.

Ciekawa rzecz, jak mu też to pójdzie!…

Książeczkę wydała  NK  w 1968 r.  Nakład – 60 tysięcy;  wydanie – VIII.

“W słoneczny świat”

Autorem książeczki jest Edward Szymański / 1907 – 1943 /.
Ilustrował Janusz Grabiański / 1929 – 1976 /.

“Leśna przygoda”

Na zieloną trawę na leśnej polanie
przybiegła sarenka, aby zjeść śniadanie.
Listeczki i trawę chrupała ze smakiem,
a potem zmęczona zasnęła pod krzakiem.

Na zielona trawę na leśnej polanie
przybiegł szary zając, aby zjeść śniadanie.
Oj, najadł się listków, trawy się nachrupał,
potem usnął w krzakach, bo go zmęczył upał.

Chrapie zając chrapu, chrapu –
dobra trawka, dobre papu.

Chrapie zając chrapie, aż się trzęsie ziemia.
Usłyszała to sarenka – fik! i już jej nie ma!
- Co za pomruk, co za krzyk! Może wilk, a może dzik.
Może by mnie złapał, bo tak strasznie chrapał!

Słyszy zając – ktoś ucieka.
Wstał dał dęba, nic nie czekał.

- Całe szczęście! Mała chwilka!
Spałem pewnie koło wilka.

Dobrze, żem się zbudził wcześnie!
Jeszcze by mnie schwytał we śnie.

Książeczkę wydała  NK  w 1963 r.  Nakład – 30 tysięcy;  wydania – I.

“Bogatki z jabłoniowej dziupli”

Autorką książeczki jest Cecylia Lewandowska.

Po długiej, ostrej zimie przyszła nagle wiosna. Śnieg znikł niemal od razu. Tylko tu i ówdzie w cieniu gęstych zarośli kryją się jeszcze jego brudnobiałe łaty.

W lesie byłoby szaro i smutno, gdyby nie zaglądały tu promienie słońca, które dodają wszystkiemu radosnego blasku. Wtem gdzieś z wierzchołka drzewa zabrzmiała dźwięczna piosenka. “Swing…liu…tiung…liu…tiumg” – śpiewa samczyk sikory bogatki…

Ilustrował Janusz Grabiański.


Książeczkę wydała  NK  w 1982 r.  Nakład – 50 tysięcy;  wydanie – IV.

“Zwierzaki i zioła”

Autorką 37 wierszyków jest Kazimiera Iłłakowiczówna / 1892 – 1983 /.
Ilustrował Janusz Grabiański / 1929 – 1976 /.
Z wiadomych powodów :) wybrałam wierszyk pt.: “Babunia w Ameryce”.

Czy babunia w Ameryce
miała własne tygrysice?

A te tygrysice pewno miały tygrysięta?
Czy babunia pamięta?

Czy babunia po rzece Potomaku
spływała w płyciutkim kajaku?

I czy nie straszno było na zakrętach?
Czy babunia pamięta?

Czy babunia szła na spacer wesoła ,
aż tu z drzewa spadł tuż obok wąż boa?

I czy ratunek nadążył dość prędko?
Czy babunia pamięta?


Książeczkę wydała  NK  w 1985 r.  Nakład – 60 tysięcy;  wydanie – III.

“Idzie niebo ciemną nocą”…

… i jeszcze ponad…  setkę wierszyków Ewy Szelburg-Zarembiny
/ 1899 – 1986 /  zilustrował Janusz Grabiański / 1929 – 1976 /.

Idzie Niebo ciemną nocą,
ma w fartuszku pełno gwiazd.
Gwiazdy błyszczą i migocą,
aż wyjrzały ptaszki z gniazd.

Jak wyjrzały – zobaczyły
i nie chciały dalej spać,
kaprysiły, grymasiły,
żeby im po jednej dać!

- Gwiazdki nie są do zabawy,
tożby Nocka była zła!
Ej! Usłyszy kot kulawy!
Cicho bądźcie!… A, a, a…


... chcę moimi baśniami, wierszykami, wesołymi historiami cieszyć, pokazując Wam we wszystkich moich książkach świat bliski i daleki pięknym i dobrym…
Tą książką “Idzie niebo ciemną nocą” pozdrawiam Was serdecznie, najmłodsi moi Braciszkowie, najmłodsze moje Siostrzyczki! – Ewa Szelburg-Zarembina

Zamiast słuchać bajek mówionych wieczorem,
chodź ze mną tą dróżką, co biegnie pod borem.

Zaprowadzę ciebie do takiego miasta,
gdzie są domy z cukru, a ulice z ciasta!

Zaprowadzę ciebie w taki kraj daleki,
gdzie mlekiem i miodem płyną wszystkie rzeki.

Zaprowadzę ciebie do takiej księżniczki,
co ma własny zamek i złote trzewiczki…

Książeczkę wydała  NK  w 1977 r. Nakład – 30 tysięcy;  wydanie – IV.

“Bajki” – Charles Perrault

8 bajeczek Ch.Perrault / 1628 – 1703 / opracowała Hanna Januszewska.

… pani Sława jest kapryśna i ani “Dialog o przyjaźni i miłości”, ani inne grube dzieła chwalące wielkość króla Ludwika wcale pana Perrault nie wsławiły. Wsławiła go mała książeczka, do której nie przywiązywał wagi. Były to bowiem bajki.
I właśnie te bajki – wydane po raz pierwszy w roku 1697 – przyniosły panu Perrault sławę. Znają je wszystkie dzieci świata, a opracowane zostały we wszystkich językach.

Czytając ich polskie opracowanie wspomnijmy wdzięcznie pana Charles Perrault i jego dowcipne pióro, które z takim wdziękiem i prostotą unieśmiertelniło Kopciuszka, Śpiącą Królewnę, Czerwonego Kapturka, Wilka, Babcię i Dobre Wróżki.
- napisała we wstępie Hanna Januszewska / 1905 – 1980 /.


Ilustrował Janusz Grabiański / 1929 – 1976 /.

Miłe słówko, słóweczko
jak klejnoty się ceni,
każde – wróżka czy wieszczka
w klejnot może przemienić.

Słówek zgubnych, niegrzecznych
pochwalać nie wypada,
każde – wróżka czy wieszczka
może przemienić w gada.

Choć sercem rządzą nierzadko
złoto i drogie kamienie,
lecz słówko uprzejme i gładkie
w większej jest mocy i cenie.

Książeczkę wydała NK  w 1978 r. Nakład – 40 tysięcy;  wydanie – III.

“Słomkowy łańcuszek”…

… to 12 powiastek Lucyny Krzemienieckiej /1907 – 1955 /
z ilustracjami Janusza Grabiańskiego / 1929 – 1976 /.

     - Musimy się nauczyć
     pięknego słowa “razem”
     i często je powtarzać,
     i śpiewać je jak z nut.

     Bo czego sam nie zrobisz,
     wykonasz to od razu,
     gdy razem, razem, razem
     podejmiesz jakiś trud.

     Cóż człowiek wart na świecie,
     gdy z dala od gromady?
     I bieda go przygniecie,
     i smutek będzie gniótł. 

A kiedy wśród gromady,
wszystkiemu da on radę,
bo razem, razem, razem
podejmie wszelki trud.


Książeczkę wydał Czytelnik  w 1984 r.
Nakład – 100 tysięcy; wydanie – IX.

“Mały kotek”…

Kotku, tak sobie siedzisz i miauczysz pod tym schodkiem.
Powiedz: jesteś niczyim, biednym, małym kotkiem?
Bo jeśli nie masz mamy, domu ani swojej pani,
tobym cię chętnie wziął do siebie i nakarmił,
napoił ciepłym mleczkiem
i zrobiłbym dla ciebie z papieru kuleczkę,
żebyś się miał czym bawić.
I mama by też chyba zgodziła się, bo ty
nie sprawiałbyś na pewno dużego kłopotu,
a nie można tak kotka samego zostawić!

Wierszyk – Joanny Papuzińskiej; pocztówki - Janusza Grabiańskiego.


Dzisiaj przypada Światowy Dzień Kota.

“Choinka w lesie”

Wierszyk Ewy Szelburg-Zarembiny zilustrował Janusz Grabiański.

Ta choinka, ta zielona,
stała w lesie ośnieżona.
Trzy sarenki tam przybiegły,
na spoczynek pod nią legły.
Oj, lesie, lesie!

Ta choinka w śniegu biała,
z wiatrem szyszki kołysała.
Zobaczyła ją wiewiórka
i po szyszkach dała nurka.
Oj, lesie, lesie!

Pod choinkę przybiegł zając
przed myśliwym uciekając.
Trwożne życie uratował,
choineczkę obtańcował.
Oj, lesie, lesie!

Choineczka w lesie stała,
z roku na rok podrastała.
A czuwali nad nią stale
i leśnicy, i krasnale.
Oj, lesie, lesie!

Nowy Rok, to jego wola,
przeznaczył ją do przedszkola.
Zaraz sam się tu pojawi,
żeby z dziećmi się pobawić.
Oj, Nowy Roku!

“Śnieg”- Ludwika Jerzego Kerna

Czy wam nie przyszło nigdy do głowy,
że śnieg powinien być kolorowy?
Albo zielony, albo czerwony,
liliowy albo beż.

Śnieg ten lepiłoby się wspaniale,
a bałwan biały nie byłby, ale
Albo zielony, albo czerwony,
liliowy albo beż.

Śnieżki tak samo w zimowej porze
byłyby wtedy w jakimś kolorze.
Albo zielone, albo czerwone,
liliowe albo beż.

Bardzo kolory by się przydały,
a tu tymczasem wciąż pada biały,
Biały, bielutki, miękki, mięciutki,
świeży, świeżutki śnieg.

Pocztówka z lat sześćdziesiątych – Janusza Grabiańskiego.

“Ryży Placek i trzynastu zbójców”…

… napisał Jan Tetter. Ilustrował Janusz Grabiański.

Zbójców było trzynastu. Ich główna kwatera znajdowała się w piwnicy pod piekarnią, gdzie w każde południe zbierali się na swoją zbójecką naradę. Dzisiaj w piwnicy brakowało jednego gagatka; czekano na niego i nie tylko szef, ale i ten i tamten zaczynał się denerwować…

…Czarny Bonawentura był szefem szajki trzynastu najczarniejszych kotów w Gdańsku. Koty Czarnego Bonawentury były kotami spod najczarniejszej gwiazdy.

Wywracanie butelek przed drzwiami mieszkań – rozumie się, że w ten sposób mleko wylewało się na podłogę, skąd można je było pić; kradzież parówek z koszów z wędlinami, kiedy je rozwożono do sklepów; piekielny hałas wyprawiany nocą po podwórkach – to tylko drobna cząstka wyczynów tej bandy, o większości bowiem spraw i sprawek tego towarzystwa wprost zgroza mówić…


Książeczka wydana przez RSW “Prasa-Książka-Ruch” w 1973 r.
Nakład – 60 tysięcy, wydanie – II.

“Psie smutki” – Jana Brzechwy

Na brzegu błękitnej rzeczki
Mieszkają małe smuteczki.

Ten pierwszy jest z tego powodu,
Że nie wolno wchodzić do ogrodu,
Drugi – że woda nie chce być sucha,
Trzeci – że mucha wleciała do ucha,
A jeszcze, że kot musi drapać,
Że kura nie daje się złapać,
Że nie można gryźć w nogę sąsiada
I że z nieba kiełbasa nie spada,
A ostatni smuteczek jest o to,
Że człowiek jedzie,
a piesek musi biec piechotą.

Lecz wystarczy pieskowi dać mleczko
I już nie ma smuteczków nad rzeczką.


Pocztówki Janusza Grabiańskiego.

Baśniowi bohaterowie…

… na pocztówkach – z lat sześćdziesiątych – Janusza Grabiańskiego.


Dzisiaj, 20 października 2010 r, przypada 34 rocznica śmierci tego wybitnego grafika i ilustratora książek.

Dzień 28 sierpnia…

… jest – od 1993 r.- wspólnym świętem lotnictwa cywilnego, wojskowego i przemysłu lotniczego, obchodzonym w rocznicę zwycięstwa Franciszka Żwirki i Stanisława Wigury na międzynarodowych zawodach samolotów turystycznych – w 1932 r. – w Berlinie.


“Lotowskie” pocztówki Janusza Grabiańskiego pochodzą z lat 60-tych, kiedy to Dzień Lotnictwa obchodzono 23 sierpnia, w  rocznicę walk 1 Pułku Lotnictwa Myśliwskiego na przyczółku warecko-magnuszewskim w 1944 r.

“Kot w butach” – Hanna Januszewska

Był sobie raz pewien młynarz, który zostawił swoim synom w spadku młyn, osła i kota, bo tylko tyle miał majątku. Syn najstarszy wziął młyn, średni – osła, a dla najmłodszego pozostał kot…

Hanna Januszewska /1905 – 1980/ opisała przygody tytułowego bohatera :) na podstawie ludowej baśni, którą Ch. Perrault opublikował w 1697 r. w zbiorze “Bajki Babci Gąski”.

Książeczka została wydana przez KAW w 1986 r.
Wydanie I – nakład 300 tysięcy egzemplarzy.
Seria:  Z krasnalem.


Autorką tych baśniowych ilustracji jest Ewa Salamon.

Nasza Księgarnia, w tym samym czasie co KAW, tzn. w 1986 r,  wznowiła “Kota w butach”, ale – dla odmiany :) – z ilustracjami Janusza Grabiańskiego.


I było to  III wydanie, w nakładzie 200 tysięcy.

« Starsze wpisy

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.