“Pączki” – Tadeusz Śliwiak

Dzisiaj, wszystkich gości częstowano… pączkami :)

Był sobie pączek,
co nie miał rączek
i okrąglutki był
jak miesiączek.

Miał lukrowaną
złocistą skórkę,
a w środku dziurkę
na konfiturkę.

Wszyscy go lubią,
starsi i dzieci.
Na jego widok
aż ślinka leci.
Lecz co naprawdę
pączki są warte,
to przede wszystkim
wie Tłusty Czwartek.

“Kwiaty dla nauczycieli”

Wiersz Tadeusza Śliwiaka /1928 – 1994/. Pocztówka Marii Łuszczkiewicz.

Za to, że wiemy dokąd Wisła płynie
I gdzie się mieści Tatr najwyższy grzbiet,
I jakie nosił król Sobieski imię,
Że „rzekę” trzeba pisać przez „er zet”…

Za to, że wiemy, co Kopernik zdziałał
I ile to jest siedem razy trzy…
Gdzie Rzym, gdzie Krym, gdzie
Niedźwiedzica Mała….
Że rok ma trzysta sześćdziesiąt pięć dni…

Że tak dokładnie pamiętamy przecież
O tym, że woda przy stu stu stopniach wrze,
Że polskie statki płyną z portu Szczecin,
Że na wieży Mariackiej Strażak
w trąbkę dmie…

Za to wszystko, co jeszcze dla nas tajemnicą
(Przed nami jeszcze sporo szkolnych lat),
Za to składamy Wam dziś wiele życzeń,
Z nimi jesienny, najpiękniejszy kwiat!

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.