... napisał Aleksander Rymkiewicz, ilustrował Andrzej Darowski.
… Aż raz we wrześniu do liceum
przybył profesor nowy śpiewu
i słysząc, jak fałszują w chórze
ci z niższych klas i po maturze,
zawołał: – Wciąż śpiewacie podle,
a macie trąbkę w swoim godle,
trafniejszy byłby wybór losu
rybę mieć w herbie, bo bez głosu,
lub wstawić w godło olchę suchą,
bo całe miasto jak pień jest głuche.
Zawrzało w mieście z oburzenia,
że tak złośliwie ktoś herb zmienia.
Krzyczeli jedni: – W całym kraju
piękniej na pewno nie śpiewają:
A drudzy grzmieli ustawicznie:
– Nas nazwa miasta umuzycznia
i każdy z nas, rzecz oczywista,
wśród swoich przodków ma artystę,
tu niegdyś król na puszcz popiele
pewnie osadził swą kapelę
i nazwę Trąbin dał osiedlu.

Tak dalej, bujniej wywód wiedli,
bo kiedy milczą kronikarze,
to za nich chętnie mówią łgarze…
Książeczka pochodzi z Wydawnictwa Literackiego.
Nakład – 100 tysięcy. Wydanie – IV z 1984 r.


