“Zagrajmy w zielone”

49 wierszyków napisała Anna Przemyska. Ilustrował Józef Wilkoń.

Zielona na łące
pachnie koniczyna,
zielone ma listki
róża i kalina.

W zieloną się kasztan
ustroił koronę,
więc i my zagrajmy
ze sobą w zielone.

Wplotła Paulinka
listek bzu w warkoczyk,
a Tereska woła:
- Mam zielone oczy!

- Przecież ja się z tobą
tylko w listki bawię.
Raz, dwa, trzy – zielone!
- Ach, zgubiłam… w trawie.


Książeczka pochodzi z Wydawnictwa Literackiego.
Nakład – 100 tysięcy, wydanie III z 1986 r.

“Halo, ptaszki!”

Zbiór wierszyków Anny Przemyskiej /1924 – 1995/ zilustrowała
Ewa Frysztak. A poniżej – fragment “Kajtusiowych prezentów”.

… Sprzedaję szczypiorek, zielony szczypiorek
dla babci, dziadka i wnuka.
Czy piątek, czy wtorek szczypiorek, szczypiorek!
Otwórzcie, kiedy zapukam…

… Ktoś lubi chrzan, ktoś lubi miód
i ktoś zachwyca się porem,
a ja bez zmian, czy głód, czy chłód,
przepadam wprost za szczypiorem.

Sprzedaję szczypiorek na dobry humorek,
szczypiorek dla wuja i cioci.
Czy piątek, czy wtorek szczypiorek, szczypiorek!
Szczypiorek nam nie zaszkodzi…


Książeczka pochodzi z krakowskiego Wydawnictwa Literackiego.
Nakład – 60 tysięcy. Wydanie I z 1977 r.

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.