Książeczkę napisał i zilustrował Zbigniew Lengren / 1919 – 2003 /.
… Gdyby słannym ronkiem
wzlecieć mi skowronkiem,
gdyby jaskółeczką bujać mi po niebie,
gdyby rzybką w rece płynąć mi do ciebie,
Borku mój, do cieeeebieee!
- Nic z tego nie rozumiem – westchnął pan Paprotko.
- Co to jest?
- Halka Monisława Staniuszki – odpowiedziała z drzewa Aza.
- Aza, znowu przekręcasz wyrazy – powiedziała Dorotka, która zbliżyła się drzewa.
- Przecież pan Paprotko pomyśli, że ty nie umiesz mówić…
Nie Monisława Staniuszki, tylko Stanisława Moniuszki
i nie słannym ronkiem, tylko rannym słonkiem!
Pokręciłaś też rybke w rzece i chyba chciałaś zaśpiewać Jaśku, a nie Borku?
- Moim zdaniem tak też jest ładnie – powiedział do Topka Borek.

Pan Bazyli Paprotko zaczął wreszcie pojmować, co to wszystko znaczy, gdy usłyszał od Dorotki, że to dziwne zjawisko przyrodnicze jest uczoną papugą…
Książeczkę wydała NK w 1984 r. Nakład – 40 tysięcy; wydanie – II.
