34 przygody Cypiska i jego rodziców opisał Vaclav Ctvrtek.
Przełożyła Hanna Kostyrko. Ilustrował Radek Pilar.
Pewnego razu Hanka wyszła z jaskini i oznajmiła:
- Rumcajsie, urodził nam się synek. Nazwiemy go Cypisek.
- No, to najpierw muszę wystrzelić z pistoletu na wiwat! – krzyknął rozbójnik Rumcajs.
Nabił pistolet żołędzią i strzelił tak głośno, że huk doniósł się z Rzaholca aż do Jiczina.
- A teraz obejrzę naszego synka!
Cypisek leżał w kolebce wydłubanej z sosnowego polana, a to dlatego, że drewno sosny jest bardziej miękkie niż dębu i tak nie uciska. Pod główką miał poduszeczkę z mchu, a przykryty był liściem łopucha.
- Wiesz co, Hanko, ja mu zrobię trzewiczki – powiedział Rumcajs.
Hanka go tylko wyśmiała.
- Przecież Cypisek postawi pierwszy kroczek najwcześniej za rok!
- Ten chłopak będzie chodził już od niedzieli za tydzień – odparł dumnie Rumcajs.
- Pleć pleciugo, byle długo – machnęła ręką Hanka i odeszłą w głąb lasu, aby poprosić leśne pszczoły o woski do nacierania Cypiska po kąpieli.
Rumcajs zabrał się do szycia trzewiczków…

Książeczkę wydała NK w 1981 r. Nakład – 30 tysięcy; wydanie – I.
