… to zbiór 17 baśni, których autorem jest Gyula Illyes / 1902 – 1983 /.
Z węgierskiego przełożyła Camilla Mondral.
Ilustrował Wiesław Majchrzak / 1929 – 2011 /.
Było czy nie było, ale tak się zdarzyło za siódmą górą, za siódmą rzeką albo zgoła za pasieką. Bułanka osiodłałem i w las pognałem. Najadłem się i napiłem, na bułanku głowę ułożyłem, zbudziłem się przerażony: bułanek skradziony!
Zobaczyłem furę, wdrapałem się na górę, wlazłem na czubek drzewa, zamachnąłem się z lewa. Potrząsnąłem z całej siły, posypały się wiśnie, śliwy, a orzechy o mało mi czerepa nie rozbiły.
Aż tu jakaś starucha drze mi się do ucha:
- Hej, hej, łobuzie! Co ci po arbuzie! Nie depcz mojej rzepy i sałaty, bo nie tyś sadził kapustę i kwiaty!…

Zacytowałam początek baśni o “Niebosiężnym drzewie“.
Książeczkę wydała NK w 1973 r. Nakład – 30 tysięcy; wydanie – I.


Masmika powiedział
27/01/2012 @ 18:39
Wooooow! Poszukuję tej książki od ponad pół roku :)
Nie znalazłam jej ani w księgarniach, ani w bibliotekach, ani w antykwariatach. Na allegro była…. Kiedyś :) A tak bardzo chciałabym poczytać, to moja ulubiona książka z dzieciństwa. Zwłaszcza tytułowe opowiadanie o latającym pałacu, w którym, jak sobie przypominam – był stolik z butelką, która zawsze była pełna…. czy dobrze pamiętam? :)
Dziękuję, że ją zamieściłaś
Pozdrawiam serdecznie – Masmika
jarmila09 powiedział
27/01/2012 @ 19:34
“…Podszedł do drugiego stołu. Tam w szklanym naczyniu stał jakiś płyn, a obok na złotej tabliczce widniał napis, że to jest zaczarowany napój i kto go wypije, ten już nigdy w życiu nie zazna pragnienia…”
Zapamiętałaś… prawie dobrze :), bo nie ważne są szczegóły – liczy się sens.
Przesyłam moc serdeczności!
Masmika powiedział
27/01/2012 @ 20:33
Pobudziłaś tylko mój apetyt :))))
A był tam “głupi Jasio” który mieszał w garnku kapustę z kiełbasą i po trochu jej wyjadał, aż zjadł całą? ;)
A może to z innej bajki…
Raaaaaaaaaaany, ja chcę całą książkę przeczytać!!!!! :))))))
Eeeeeech…. :(
Pozdrawiam i spokojnej, baśniowej nocy życzę…
Masmika
jarmila09 powiedział
27/01/2012 @ 20:47
Był, ale nie Jasio, a… Michaś :)
Dobranoc!
Książkozaur powiedział
27/01/2012 @ 21:30
Fantastyczna! Nigdy nie widziałam tej książki.