… moja wnuczka kończy roczek i właśnie dlatego cytuję fraszkę “Do wnuczki” – Jana Sztaudyngera.
Mijają lata, nie wierzy mi,
Bo jej dopiero mijają dni.
Poza tym, wierszyk “Na narodziny wnuczki” Władysława Broniewskiego, też bardzo mi się podoba.
Jestem sobie dziadzio maluczki,
piszę mały wierszyk dla wnuczki:
po to, żebyś Ewciu, była jak grusza w Płocku
w ogrodzie mojej Matki,
kiedy księżyc chodzi o północku,
taki piękny i dziwny i rzadki,
zakochany w starej drewnianej dzwonnicy,
a może w naszym ogrodzie,
może zresztą w całej okolicy,
w wiślanej wodzie;
żebyś była jak konwalie w maju,
jak grusza w kwietniu,
jak najcichsza nad strumieniem zaduma,
jak spojrzenie na Wisłę zza tumu -
no, i żebyś kiedyś była stuletnia.
Rysunek Olgi Siemaszko.
ula powiedział
30/11/2009 @ 15:14
Piękny wiersz. Nie znałam go wcześniej. Dzięki Jolu.
A moja Wnusia ma 3 latka i moze kiedyś go jej przeczytam.
Ula